Strona Główna
Klub
Drużyna
Kup bilet!
Sponsorzy

Cody John o pierwszym miesiącu w Rzeszowie: „Od początku czułem, że klub naprawdę mnie chce"

13 godzin temu | 18.02.2026, 10:35
Cody John o pierwszym miesiącu w Rzeszowie: „Od początku czułem, że klub naprawdę mnie chce"

Miesiąc temu do drużyny Resovii dołączył Kanadyjczyk Cody John, doświadczony rozgrywający/rzucający, który w swojej karierze zdobywał doświadczenie w wielu ligach europejskich i północnoamerykańskich po ukończeniu studiów na Weber State University. John to zawodnik o wszechstronnym doświadczeniu – w przeszłości występował m.in. w lidze brytyjskiej, kanadyjskiej CEBL, a ostatnio także w czeskiej ekstraklasie, zanim trafił do Polski. Co przekonało go do transferu i jakie cele stawia sobie na ten sezon? O pierwszych tygodniach w klubie, kulisach przeprowadzki do Polski oraz życiu poza boiskiem opowiedział nam w rozmowie poniżej.

Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Rzeszowa i dołączeniu do Resovii?

Cody John: Pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne. Od razu poczułem się mile widziany, zarówno przez sztab szkoleniowy, jak i przez zawodników. To dużo ułatwia na starcie w nowym klubie.

Co zadecydowało o wyborze Resovii? Kiedy pojawił się pierwszy kontakt z klubem?

Dużą rolę odegrały rozmowy ze sztabem trenerskim. Od pierwszego kontaktu czułem, że klub naprawdę mnie chce. To sprawiło, że decyzja była znacznie łatwiejsza.

Czy przed przyjazdem znałeś dobrze polską ligę lub Resovię – może z opowieści innych zawodników albo oglądania meczów?

Szczerze mówiąc, nie wiedziałem zbyt wiele o polskiej lidze. Mam znajomych, którzy tu grali, ale wcześniej nie śledziłem jej dokładnie.

Możesz zdradzić kulisy transferu? To była szybka decyzja czy coś, nad czym musiałeś się dłużej zastanawiać?

To była dość szybka decyzja. Bardzo lubię Czechy i ten kraj wiele mi dał, ale czułem, że to odpowiedni moment, by spróbować czegoś nowego i przenieść się do Polski.

Jak widzisz swoją rolę w zespole i w czym możesz pomóc drużynie najbardziej?

Chcę być liderem – na boisku i poza nim. Niezależnie od tego, czego drużyna będzie ode mnie potrzebować, zrobię wszystko, by pomóc. Najważniejsze jest dla mnie wygrywanie meczów i awans do fazy play-off.

Co najbardziej zwróciło Twoją uwagę w pracy trenera i stylu funkcjonowania zespołu?

Przede wszystkim organizacja. Treningi są bardzo dobrze zaplanowane i prowadzone w profesjonalny sposób. Moi nowi koledzy z drużyny są bardzo utalentowani, a do tego to po prostu dobrzy ludzie.

Gra w innym kraju to duża zmiana. Co było dla Ciebie najłatwiejsze, a co do tej pory największym wyzwaniem?

Gram w Europie już od kilku lat, więc sama adaptacja przyszła mi dość łatwo. Największym wyzwaniem jest oczywiście bariera językowa – szczególnie w codziennych sytuacjach, jak zakupy czy załatwianie spraw poza halą.

Jaki jesteś poza boiskiem? Co kibice Resovii powinni o Tobie wiedzieć nie tylko jako o koszykarzu?

Poza boiskiem lubię spędzać czas przy grach wideo. Mam też grupę przyjaciół, z którymi znam się od lat. Bardzo ważną częścią mojego życia jest mój syn Kingston – to on daje mi największą motywację.

Jakie są Twoje cele na ten sezon – indywidualne i drużynowe?

Chcę awansować do play-offów i zajść w nich jak najdalej. Moim celem jest wygrywać jak najwięcej meczów i dać drużynie maksimum tego, co potrafię.

Jaką wiadomość chciałbyś przekazać kibicom Resovii?

Dziękuję za ciepłe przyjęcie – naprawdę to doceniam. Zróbmy razem mocny marsz po play-offy. Nie mogę się doczekać spotkań z Wami w hali. Jesteście niesamowici.

Udostępnij
 
5857504